McLaren 720S to samochód, który kupuje się sercem, ale weryfikuje portfelem. W przypadku modelu mclaren 720s cena nie jest dziś jedną liczbą, tylko zakresem zależnym od wersji, przebiegu, historii serwisowej i tego, czy mówimy o coupe, czy o Spiderze. Poniżej rozkładam temat na konkretne części: pokazuję aktualne widełki z polskiego rynku, wyjaśniam, co naprawdę podbija wartość, i sprawdzam, kiedy lepszym ruchem bywa już 750S.
To są najważniejsze liczby o McLarenie 720S
- 720S jest dziś modelem legacy, więc w praktyce kupuje się go głównie z rynku wtórnego.
- Aktualne ogłoszenia w Polsce pokazują widełki od 799 999 zł do 1 699 000 zł.
- Najmocniej cenę podbijają niski przebieg, bogata specyfikacja, Spider i pakiety MSO.
- Silnik 4.0 V8 twin-turbo ma 720 PS i 770 Nm, a sprint do 100 km/h trwa 2,8 s.
- Do zakupu trzeba doliczyć serwis, opony, hamulce i ubezpieczenie, bo koszt wejścia to nie cały budżet.
Ile kosztuje McLaren 720S na polskim rynku
Na dziś 720S żyje w Polsce przede wszystkim jako auto używane. W aktualnych ogłoszeniach na OtoMoto widać egzemplarze od 799 999 zł za 720S Spider z 2022 roku i przebiegiem 8 500 km do 1 699 000 zł za 720S Coupe MSO z 2022 roku przy 4 576 km przebiegu. Między tymi skrajnościami mieszczą się też oferty pośrednie, na przykład 2017 Coupe za 899 999 zł, 2018 Coupe Performance za 949 000 zł czy 2021 Coupe za 1 299 000 zł.
| Wersja | Rocznik | Przebieg | Cena |
|---|---|---|---|
| 720S Spider | 2022 | 8 500 km | 799 999 zł |
| 720S Coupe | 2017 | 5 710 km | 899 999 zł |
| 720S Coupe Performance | 2018 | 49 000 km | 949 000 zł |
| 720S Coupe | 2021 | 10 014 km | 1 299 000 zł |
| 720S Coupe MSO | 2022 | 4 576 km | 1 699 000 zł |
To pokazuje ważną rzecz: Spider nie musi być automatycznie droższy od coupe, a sam rocznik nie przesądza o wycenie. W supersamochodach tej klasy o cenie częściej decydują szczegóły, których zwykły kupujący nie widzi na pierwszy rzut oka. I właśnie dlatego warto najpierw zrozumieć, co najbardziej podbija wartość takiego egzemplarza.
Od czego najbardziej zależy wycena tego modelu
Ja przy wycenie 720S patrzę nie na samą nazwę modelu, tylko na zestaw czynników, które razem robią różnicę nawet kilkuset tysięcy złotych. To nie jest auto, w którym wystarczy powiedzieć „niski przebieg” i zamknąć temat.
- Historia serwisowa - pełna dokumentacja i regularne przeglądy są w tym segmencie warte więcej niż kilka tysięcy kilometrów mniej na liczniku.
- Pakiety MSO i carbon - MSO, czyli dział personalizacji McLarena, oznacza rzadszą konfigurację, droższe materiały i zwykle lepszą pozycję przy odsprzedaży.
- Stan eksploatacyjny - opony, hamulce, zawieszenie i elementy karbonowe potrafią zmienić cenę bardziej niż sam kolor nadwozia.
- Pochodzenie auta - egzemplarz z czystą historią, najlepiej bez skomplikowanego importu i bez napraw po szkodach, jest po prostu mniej ryzykowny.
- Wyposażenie - lift przedniej osi, sportowy wydech, lepsze audio czy lekkie fotele nie są tylko dodatkami, bo na rynku premium realnie wpływają na wycenę.
Najciekawsze jest to, że przy 720S różnice między coupe i Spiderem bywają mniejsze niż różnice między zadbanym autem a egzemplarzem „na sprzedaż, bo trzeba”. To prowadzi już prosto do pytania, za co właściwie płaci się w tym modelu poza samą metką McLarena.
Za co płaci się w 720S poza samą mocą
Na papierze ten samochód nadal wygląda bardzo mocno. McLaren podaje dla 720S 720 PS i 770 Nm, a sprint do 100 km/h trwa 2,8 s. Ale w praktyce nie chodzi tylko o liczby. Wrażenie robi przede wszystkim lekka konstrukcja, karbonowa struktura MonoCage II, aktywna aerodynamika i zawieszenie Proactive Chassis Control II, które sprawiają, że auto jest szybkie, ale nie toporne.
To właśnie dlatego 720S ma opinię supersamochodu, który da się używać częściej niż wiele starszych rywali. Reaguje bardzo precyzyjnie, dobrze maskuje swoją ekstremalność i nadal wygląda nowocześnie. Jednocześnie trzeba pamiętać o drugiej stronie medalu: jeśli coś w takim układzie zacznie wymagać naprawy, rachunek potrafi być proporcjonalny do klasy auta.
To dobry moment, żeby zestawić 720S z 750S i zobaczyć, czy dopłata naprawdę ma sens.
720S czy 750S, czyli kiedy dopłata ma sens
| Cecha | 720S | 750S |
|---|---|---|
| Status | model legacy, dziś głównie rynek wtórny | aktualny model w gamie McLarena |
| Moc | 720 PS | 750 PS |
| Typowa cena w Polsce | od ok. 799 999 zł do 1 699 000 zł | w aktualnym ogłoszeniu ok. 1 766 000 zł |
| Charakter zakupu | niższy próg wejścia do świata Super Series | droższy, ale nowszy i bardziej aktualny technicznie |
| Dla kogo | dla kogoś, kto chce emocji McLarena i lepszego stosunku ceny do frajdy | dla kupującego, który chce świeższego auta i mniejszego ryzyka starzenia się konstrukcji |
Na oficjalnej stronie McLarena 720S jest już traktowany jako model legacy, a 750S stoi w aktualnej ofercie marki. W praktyce oznacza to prostą rzecz: jeśli chcesz wejść niżej cenowo i akceptujesz starszą konstrukcję, 720S ma sens; jeśli wolisz nowszy samochód i nie przeszkadza ci wyższy próg wejścia, 750S jest logicznym kierunkiem. Ja patrzyłbym na to nie jak na wybór „lepsze albo gorsze”, tylko „tańszy dostęp do emocji” kontra „droższy, świeższy spokój”.
Od tej różnicy jest już tylko krok do najważniejszego pytania: ile naprawdę kosztuje samo posiadanie takiego auta, a nie tylko jego zakup.
Jakie koszty trzeba doliczyć po zakupie
Tu najłatwiej popełnić błąd. Kto patrzy wyłącznie na cenę zakupu, zwykle niedoszacowuje reszty budżetu. Ja przy 720S zakładałbym bezpiecznie dodatkową rezerwę rzędu 20 000 do 40 000 zł rocznie, nawet jeśli samochód jeździ okazjonalnie i nie sprawia kłopotów.
- Serwis okresowy - podstawowe przeglądy, płyny i filtry potrafią kosztować kilka tysięcy złotych, a większe prace rosną szybko.
- Opony - w supersamochodzie tej klasy komplet potrafi kosztować od kilku do kilkunastu tysięcy złotych, zależnie od marki i rozmiaru.
- Hamulce - ceramiczne tarcze i klocki są świetne, ale ich wymiana potrafi wejść w dziesiątki tysięcy złotych.
- Ubezpieczenie - przy aucie o takiej wartości składka potrafi być wysoka i mocno zależy od historii kierowcy, miejsca garażowania i zakresu ochrony.
- Naprawy po drobnej kolizji - karbon, elementy aerodynamiczne i specyficzne części McLarena nie lubią taniego „prostowania kosztów”.
Najuczciwiej powiedzieć to wprost: 720S nie jest samochodem, który można kupić „na styk”. Jeśli budżet kończy się na cenie z ogłoszenia, to znaczy, że budżet jest za mały. I właśnie dlatego opinia o tym modelu zależy nie tylko od osiągów, ale też od tego, czy ktoś rozumie koszty posiadania.
Czy 720S w 2026 nadal broni się jako zakup
W 2026 720S nadal broni się świetnie jako emocjonalny zakup. Ma bardzo dobre osiągi, nadal wygląda świeżo i daje dokładnie to, czego ludzie oczekują od McLarena: szybkość, lekkość i precyzję prowadzenia. Na plus działa też fakt, że największy pierwszy spadek wartości taki model ma już zwykle za sobą, więc dobrze utrzymany egzemplarz bywa rozsądniejszy niż nowy supersamochód kupowany na premierę.
Nie polecałbym go natomiast komuś, kto szuka po prostu „szybkiego auta” i chce mieć święty spokój. To samochód dla kogoś, kto akceptuje specyfikę supersamochodu: niską praktyczność, wysokie koszty eksploatacji i konieczność bardzo dokładnej selekcji egzemplarza. Jeśli ktoś chce podobnych emocji, ale z nowszym rocznikiem i mniej ryzykownym profilem, 750S staje się naturalną alternatywą.
W skrócie: 720S jest dziś dobrym zakupem wtedy, gdy cena wejścia, historia auta i jego stan techniczny układają się w jedną sensowną całość. Sam znaczek McLarena nie wystarcza, ale też nie musi - jeśli egzemplarz jest zadbany, ten model nadal robi bardzo mocne wrażenie.
Co sprawdzam przed podpisaniem umowy przy 720S
Przed zakupem patrzę na trzy rzeczy: pełną dokumentację serwisową, stan karbonu i zgodność konfiguracji z ogłoszeniem. W praktyce najwięcej problemów rodzą auta po słabych naprawach blacharskich, z niepewnym importem albo z oszczędnościami na ogumieniu i hamulcach.
- sprawdzenie numeru VIN i historii wpisów serwisowych,
- oględziny podwozia, splitterów, progów i elementów karbonowych,
- test skrzyni przy niskich prędkościach i podczas manewrów,
- ocena zużycia opon, tarcz i klocków,
- przegląd przedzakupowy w niezależnym serwisie, najlepiej specjalizującym się w McLarenach.
Jeżeli te elementy są czyste, 720S potrafi być jednym z najbardziej satysfakcjonujących supersamochodów w swoim budżecie. Jeżeli nie są, nawet atrakcyjna kwota z ogłoszenia przestaje wyglądać jak okazja.
