McLaren 720S cena, koszty i czy to nadal dobry zakup?

Nikodem Szczepański 21 sierpnia 2026
Mężczyzna prezentuje szarego McLarena 720S z otwartymi drzwiami. Zastanawiasz się nad mclaren 720s cena?

Spis treści

McLaren 720S to samochód, który kupuje się sercem, ale weryfikuje portfelem. W przypadku modelu mclaren 720s cena nie jest dziś jedną liczbą, tylko zakresem zależnym od wersji, przebiegu, historii serwisowej i tego, czy mówimy o coupe, czy o Spiderze. Poniżej rozkładam temat na konkretne części: pokazuję aktualne widełki z polskiego rynku, wyjaśniam, co naprawdę podbija wartość, i sprawdzam, kiedy lepszym ruchem bywa już 750S.

To są najważniejsze liczby o McLarenie 720S

  • 720S jest dziś modelem legacy, więc w praktyce kupuje się go głównie z rynku wtórnego.
  • Aktualne ogłoszenia w Polsce pokazują widełki od 799 999 zł do 1 699 000 zł.
  • Najmocniej cenę podbijają niski przebieg, bogata specyfikacja, Spider i pakiety MSO.
  • Silnik 4.0 V8 twin-turbo ma 720 PS i 770 Nm, a sprint do 100 km/h trwa 2,8 s.
  • Do zakupu trzeba doliczyć serwis, opony, hamulce i ubezpieczenie, bo koszt wejścia to nie cały budżet.

Ile kosztuje McLaren 720S na polskim rynku

Na dziś 720S żyje w Polsce przede wszystkim jako auto używane. W aktualnych ogłoszeniach na OtoMoto widać egzemplarze od 799 999 zł za 720S Spider z 2022 roku i przebiegiem 8 500 km do 1 699 000 zł za 720S Coupe MSO z 2022 roku przy 4 576 km przebiegu. Między tymi skrajnościami mieszczą się też oferty pośrednie, na przykład 2017 Coupe za 899 999 zł, 2018 Coupe Performance za 949 000 zł czy 2021 Coupe za 1 299 000 zł.

Wersja Rocznik Przebieg Cena
720S Spider 2022 8 500 km 799 999 zł
720S Coupe 2017 5 710 km 899 999 zł
720S Coupe Performance 2018 49 000 km 949 000 zł
720S Coupe 2021 10 014 km 1 299 000 zł
720S Coupe MSO 2022 4 576 km 1 699 000 zł

To pokazuje ważną rzecz: Spider nie musi być automatycznie droższy od coupe, a sam rocznik nie przesądza o wycenie. W supersamochodach tej klasy o cenie częściej decydują szczegóły, których zwykły kupujący nie widzi na pierwszy rzut oka. I właśnie dlatego warto najpierw zrozumieć, co najbardziej podbija wartość takiego egzemplarza.

Od czego najbardziej zależy wycena tego modelu

Ja przy wycenie 720S patrzę nie na samą nazwę modelu, tylko na zestaw czynników, które razem robią różnicę nawet kilkuset tysięcy złotych. To nie jest auto, w którym wystarczy powiedzieć „niski przebieg” i zamknąć temat.

  • Historia serwisowa - pełna dokumentacja i regularne przeglądy są w tym segmencie warte więcej niż kilka tysięcy kilometrów mniej na liczniku.
  • Pakiety MSO i carbon - MSO, czyli dział personalizacji McLarena, oznacza rzadszą konfigurację, droższe materiały i zwykle lepszą pozycję przy odsprzedaży.
  • Stan eksploatacyjny - opony, hamulce, zawieszenie i elementy karbonowe potrafią zmienić cenę bardziej niż sam kolor nadwozia.
  • Pochodzenie auta - egzemplarz z czystą historią, najlepiej bez skomplikowanego importu i bez napraw po szkodach, jest po prostu mniej ryzykowny.
  • Wyposażenie - lift przedniej osi, sportowy wydech, lepsze audio czy lekkie fotele nie są tylko dodatkami, bo na rynku premium realnie wpływają na wycenę.

Najciekawsze jest to, że przy 720S różnice między coupe i Spiderem bywają mniejsze niż różnice między zadbanym autem a egzemplarzem „na sprzedaż, bo trzeba”. To prowadzi już prosto do pytania, za co właściwie płaci się w tym modelu poza samą metką McLarena.

Za co płaci się w 720S poza samą mocą

Na papierze ten samochód nadal wygląda bardzo mocno. McLaren podaje dla 720S 720 PS i 770 Nm, a sprint do 100 km/h trwa 2,8 s. Ale w praktyce nie chodzi tylko o liczby. Wrażenie robi przede wszystkim lekka konstrukcja, karbonowa struktura MonoCage II, aktywna aerodynamika i zawieszenie Proactive Chassis Control II, które sprawiają, że auto jest szybkie, ale nie toporne.

To właśnie dlatego 720S ma opinię supersamochodu, który da się używać częściej niż wiele starszych rywali. Reaguje bardzo precyzyjnie, dobrze maskuje swoją ekstremalność i nadal wygląda nowocześnie. Jednocześnie trzeba pamiętać o drugiej stronie medalu: jeśli coś w takim układzie zacznie wymagać naprawy, rachunek potrafi być proporcjonalny do klasy auta.

To dobry moment, żeby zestawić 720S z 750S i zobaczyć, czy dopłata naprawdę ma sens.

720S czy 750S, czyli kiedy dopłata ma sens

Cecha 720S 750S
Status model legacy, dziś głównie rynek wtórny aktualny model w gamie McLarena
Moc 720 PS 750 PS
Typowa cena w Polsce od ok. 799 999 zł do 1 699 000 zł w aktualnym ogłoszeniu ok. 1 766 000 zł
Charakter zakupu niższy próg wejścia do świata Super Series droższy, ale nowszy i bardziej aktualny technicznie
Dla kogo dla kogoś, kto chce emocji McLarena i lepszego stosunku ceny do frajdy dla kupującego, który chce świeższego auta i mniejszego ryzyka starzenia się konstrukcji

Na oficjalnej stronie McLarena 720S jest już traktowany jako model legacy, a 750S stoi w aktualnej ofercie marki. W praktyce oznacza to prostą rzecz: jeśli chcesz wejść niżej cenowo i akceptujesz starszą konstrukcję, 720S ma sens; jeśli wolisz nowszy samochód i nie przeszkadza ci wyższy próg wejścia, 750S jest logicznym kierunkiem. Ja patrzyłbym na to nie jak na wybór „lepsze albo gorsze”, tylko „tańszy dostęp do emocji” kontra „droższy, świeższy spokój”.

Od tej różnicy jest już tylko krok do najważniejszego pytania: ile naprawdę kosztuje samo posiadanie takiego auta, a nie tylko jego zakup.

Jakie koszty trzeba doliczyć po zakupie

Tu najłatwiej popełnić błąd. Kto patrzy wyłącznie na cenę zakupu, zwykle niedoszacowuje reszty budżetu. Ja przy 720S zakładałbym bezpiecznie dodatkową rezerwę rzędu 20 000 do 40 000 zł rocznie, nawet jeśli samochód jeździ okazjonalnie i nie sprawia kłopotów.

  • Serwis okresowy - podstawowe przeglądy, płyny i filtry potrafią kosztować kilka tysięcy złotych, a większe prace rosną szybko.
  • Opony - w supersamochodzie tej klasy komplet potrafi kosztować od kilku do kilkunastu tysięcy złotych, zależnie od marki i rozmiaru.
  • Hamulce - ceramiczne tarcze i klocki są świetne, ale ich wymiana potrafi wejść w dziesiątki tysięcy złotych.
  • Ubezpieczenie - przy aucie o takiej wartości składka potrafi być wysoka i mocno zależy od historii kierowcy, miejsca garażowania i zakresu ochrony.
  • Naprawy po drobnej kolizji - karbon, elementy aerodynamiczne i specyficzne części McLarena nie lubią taniego „prostowania kosztów”.

Najuczciwiej powiedzieć to wprost: 720S nie jest samochodem, który można kupić „na styk”. Jeśli budżet kończy się na cenie z ogłoszenia, to znaczy, że budżet jest za mały. I właśnie dlatego opinia o tym modelu zależy nie tylko od osiągów, ale też od tego, czy ktoś rozumie koszty posiadania.

Czy 720S w 2026 nadal broni się jako zakup

W 2026 720S nadal broni się świetnie jako emocjonalny zakup. Ma bardzo dobre osiągi, nadal wygląda świeżo i daje dokładnie to, czego ludzie oczekują od McLarena: szybkość, lekkość i precyzję prowadzenia. Na plus działa też fakt, że największy pierwszy spadek wartości taki model ma już zwykle za sobą, więc dobrze utrzymany egzemplarz bywa rozsądniejszy niż nowy supersamochód kupowany na premierę.

Nie polecałbym go natomiast komuś, kto szuka po prostu „szybkiego auta” i chce mieć święty spokój. To samochód dla kogoś, kto akceptuje specyfikę supersamochodu: niską praktyczność, wysokie koszty eksploatacji i konieczność bardzo dokładnej selekcji egzemplarza. Jeśli ktoś chce podobnych emocji, ale z nowszym rocznikiem i mniej ryzykownym profilem, 750S staje się naturalną alternatywą.

W skrócie: 720S jest dziś dobrym zakupem wtedy, gdy cena wejścia, historia auta i jego stan techniczny układają się w jedną sensowną całość. Sam znaczek McLarena nie wystarcza, ale też nie musi - jeśli egzemplarz jest zadbany, ten model nadal robi bardzo mocne wrażenie.

Co sprawdzam przed podpisaniem umowy przy 720S

Przed zakupem patrzę na trzy rzeczy: pełną dokumentację serwisową, stan karbonu i zgodność konfiguracji z ogłoszeniem. W praktyce najwięcej problemów rodzą auta po słabych naprawach blacharskich, z niepewnym importem albo z oszczędnościami na ogumieniu i hamulcach.

  • sprawdzenie numeru VIN i historii wpisów serwisowych,
  • oględziny podwozia, splitterów, progów i elementów karbonowych,
  • test skrzyni przy niskich prędkościach i podczas manewrów,
  • ocena zużycia opon, tarcz i klocków,
  • przegląd przedzakupowy w niezależnym serwisie, najlepiej specjalizującym się w McLarenach.

Jeżeli te elementy są czyste, 720S potrafi być jednym z najbardziej satysfakcjonujących supersamochodów w swoim budżecie. Jeżeli nie są, nawet atrakcyjna kwota z ogłoszenia przestaje wyglądać jak okazja.

FAQ - Najczęstsze pytania

W aktualnych ogłoszeniach w Polsce ceny zaczynają się od 799 999 zł za 720S Spider z 2022 roku i sięgają 1 699 000 zł za 720S Coupe MSO z 2022 roku. Pomiędzy nimi są też oferty za 899 999 zł, 949 000 zł i 1 299 000 zł, więc rozstrzał jest bardzo duży.

Najmocniej liczą się pełna historia serwisowa, pakiety MSO i carbon, stan eksploatacyjny oraz pochodzenie auta. Na cenę wpływa też wyposażenie, takie jak lift przedniej osi, sportowy wydech, lepsze audio czy lekkie fotele, a różnice mogą sięgać nawet kilkuset tysięcy złotych.

Nie. W tym modelu sam typ nadwozia nie przesądza o cenie, bo w ogłoszeniach Spider z 2022 roku za 799 999 zł jest tańszy niż niektóre coupe z niższym przebiegiem lub inną specyfikacją. W praktyce większe znaczenie mają stan, konfiguracja i historia egzemplarza.

Autor zakłada bezpieczną rezerwę rzędu 20 000 do 40 000 zł rocznie, nawet przy okazjonalnej jeździe. Do tego dochodzą serwis, opony, hamulce ceramiczne, ubezpieczenie oraz potencjalnie bardzo drogie naprawy karbonu i elementów aerodynamicznych.

720S ma sens wtedy, gdy chcesz wejść do świata McLarena niższym kosztem i akceptujesz starszą konstrukcję jako model legacy. 750S jest logiczniejszy, jeśli zależy ci na nowszym aucie i mniejszym ryzyku starzenia się konstrukcji, ale trzeba liczyć się z wyższym progiem wejścia.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi

mclaren 720s
spider
mso
karbon
mclaren 750s
Autor Nikodem Szczepański
Nikodem Szczepański
Nazywam się Nikodem Szczepański i od 9 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną. Moja pasja do samochodów zaczęła się w dzieciństwie, kiedy to spędzałem godziny na oglądaniu wyścigów i czytaniu o najnowszych technologiach w branży. Z czasem postanowiłem dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem z innymi, co zaowocowało moją pracą jako autora artykułów na temat motoryzacji. Specjalizuję się w analizie nowinek motoryzacyjnych, testach samochodów oraz trendach w branży. Staram się dostarczać czytelnikom rzetelne, zrozumiałe i aktualne informacje, które pomogą im podejmować świadome decyzje. W mojej pracy kładę duży nacisk na weryfikację źródeł oraz porównywanie różnych perspektyw, aby uprościć skomplikowane zagadnienia i uczynić je dostępnymi dla każdego. Cieszę się, że mogę dzielić się swoją wiedzą i pasją na stronie orlen-liga.pl.

Udostępnij artykuł

Napisz komentarz